Dlaczego z czystym sumieniem polecam nieruchomości w Laguna Phuket?

Dlaczego z czystym sumieniem polecam nieruchomości w Laguna Phuket?

Od czasu do czasu słyszę, że nieruchomości w Laguna Phuket są zbyt drogie. Że za podobną kwotę można kupić większy apartament w innej części wyspy. Że klient płaci przede wszystkim za rozpoznawalną nazwę i ładnie zagospodarowany teren.

Rozumiem ten argument. Jeśli porównamy inwestycje wyłącznie na podstawie ceny za metr kwadratowy, Laguna rzeczywiście nie będzie najtańszą opcją na Phuket.  Tylko że nieruchomość to nie same metry. Szczególnie wtedy, gdy kupujemy ją nie tylko dla siebie, ale również jako inwestycję na kilka lub kilkanaście lat.

Dlatego chcę wyjaśnić, dlaczego chętnie pracuję z projektami w Laguna Phuket i spokojnie rekomenduję je swoim klientom.

Najpierw sprawdzam dewelopera, dopiero później oglądam wizualizacje

Przy zakupie nieruchomości w budowie bardzo ważne jest to, komu powierzamy swoje pieniądze.

W Tajlandii ochrona kupującego wygląda inaczej niż w Polsce. W wielu inwestycjach wpłaty są przekazywane bezpośrednio deweloperowi zgodnie z harmonogramem zapisanym w umowie. Nie funkcjonuje tu dokładnie taki sam system rachunków powierniczych, jaki znamy z polskiego rynku.

Dlatego historia firmy, jej sytuacja finansowa oraz liczba faktycznie ukończonych projektów mają dla mnie ogromne znaczenie.

Historia Banyan Group na Phuket rozpoczęła się w 1984 roku. Firma kupiła wtedy teren dawnej kopalni cyny nad zatoką Bang Tao. Ziemia była zanieczyszczona i przez wiele osób uznawana za praktycznie bezużyteczną.

Teren został oczyszczony, posadzono na nim ponad 7 tysięcy drzew, a w 1987 roku otwarto Laguna Phuket. Z czasem powstały tutaj hotele, rezydencje, pole golfowe i rozbudowana infrastruktura wypoczynkowa.

Dziś nie musimy opierać się wyłącznie na folderach reklamowych. Możemy przyjechać na miejsce i zobaczyć projekty zrealizowane w różnych latach, działające hotele, zagospodarowane tereny i nieruchomości, które od dawna funkcjonują na rynku najmu oraz sprzedaży.

To oczywiście nie oznacza, że automatycznie polecam każdą nową inwestycję dużego dewelopera. Zawsze analizuję konkretny budynek, jego położenie, widok, układ apartamentu, cenę oraz warunki zakupu. Jednak poziom ryzyka jest inny w przypadku firmy, która od wielu lat realizuje projekty w Tajlandii, a inny, gdy mamy do czynienia z deweloperem rozpoczynającym tutaj swoją pierwszą lub drugą budowę.

Dlaczego nie porównuję wyłącznie ceny za metr kwadratowy?

Kupując apartament poza Laguną, najczęściej otrzymujemy mieszkanie i infrastrukturę konkretnego kompleksu.

Kupując nieruchomość w Laguna Phuket, stajemy się właścicielami apartamentu na terenie dużej, funkcjonującej od lat dzielnicy wypoczynkowo-mieszkalnej.

Laguna Phuket zajmuje ponad 400 hektarów i oferuje między innymi:

  • sześć międzynarodowych hoteli,

  • 18-dołkowe pole golfowe,

  • restauracje, spa i infrastrukturę plażową,

  • bezpłatne autobusy oraz łodzie kursujące pomiędzy głównymi punktami,

  • tereny spacerowe i rozległe obszary zielone,

  • spójny plan zagospodarowania całego obszaru.

Dostęp do części usług i udogodnień może zależeć od konkretnej inwestycji oraz programu przewidzianego dla właścicieli. Nie zmienia to jednak faktu, że standard otoczenia, jakość zagospodarowania terenu i dostępna infrastruktura wpływają zarówno na komfort życia, jak i na atrakcyjność nieruchomości dla najemców oraz przyszłych kupujących.

Dwa apartamenty o identycznym metrażu, położone w różnych częściach wyspy, nie zawsze są więc porównywalnymi produktami.

W jednym przypadku kupujemy po prostu mieszkanie w nowym budynku. W drugim również określone otoczenie, styl życia, rozpoznawalny adres i infrastrukturę, która już istnieje i działa.

Pytanie, które zadaję sobie przy wyborze każdej nieruchomości

Nie pytam wyłącznie ile można na niej zarobić.

Zastanawiam się również, kto za kilka lat będzie chciał kupić ten apartament od mojego klienta.

Czy kolejny nabywca zrozumie wartość tej nieruchomości? Czy będzie chciał w niej mieszkać, spędzać wakacje albo ją wynajmować? Czy projekt ma do zaoferowania coś więcej niż atrakcyjną cenę początkową?

W przypadku nieruchomości w Laguna Phuket odpowiedź jest zazwyczaj dość czytelna.

Kupujący nie wybiera przypadkowego apartamentu na wyspie. Kupuje nieruchomość na terenie rozpoznawalnego międzynarodowego resortu, niedaleko plaży, hoteli, restauracji, pola golfowego i pełnej infrastruktury.To ma realne znaczenie dla późniejszej płynności nieruchomości.

Na Phuket powstaje wiele projektów, które początkowo przyciągają głównie niską ceną. Po kilku latach może się jednak okazać, że wokół wybudowano kolejne bardzo podobne kompleksy. Wtedy jedynym sposobem na znalezienie kupującego staje się obniżenie ceny.

Tani zakup nie zawsze oznacza  dobrą inwestycję.

Dlaczego mniej obawiam się późniejszej odsprzedaży?

Regularnie porównuję ceny początkowe z kolejnymi cennikami deweloperów oraz ofertami dostępnymi na rynku wtórnym.

W mocnych projektach na terenie Laguny najlepsze apartamenty zwykle sprzedają się jako pierwsze. Dotyczy to szczególnie lokali na dobrych piętrach, z otwartym widokiem i funkcjonalnym układem. Następne etapy często trafiają do sprzedaży w wyższych cenach, a liczba dobrze położonych nieruchomości na zagospodarowanym terenie jest ograniczona.

Nie oznacza to, że każdy apartament automatycznie zyska na wartości.

Końcowy wynik zależy od wielu czynników: ceny wejścia, położenia budynku, widoku, piętra, planu płatności, układu lokalu oraz momentu późniejszej sprzedaży.

Nigdy nie mówię klientowi, że może kupić dowolny apartament w Lagunie i na pewno na nim zarobi. Nawet w bardzo dobrym projekcie można wybrać słaby lokal. Można również zapłacić zbyt dużo, jeśli nie porównamy go z innymi dostępnymi ofertami.

Jeżeli jednak wybierzemy odpowiedni projekt i konkretny apartament, Laguna Phuket pozostaje dla mnie jedną z najbardziej przejrzystych i stabilnych długoterminowych strategii na wyspie.

Nie sprzedaję wszystkiego, co pojawia się na Phuket

Są projekty, z którymi świadomie nie pracuję. Są też takie, które bardzo dobrze wyglądają w reklamach, ale budzą moje wątpliwości ze względu na cenę, lokalizację, doświadczenie dewelopera albo potencjał przyszłej odsprzedaży.

Regularnie odwiedzam Phuket, oglądam inwestycje na miejscu i porównuję je ze sobą. Mam również świadomość, że moja współpraca z klientem nie kończy się w chwili podpisania umowy. Po kilku latach ta sama osoba może wrócić do mnie z pytaniem o wynajem, zarządzanie, odsprzedaż albo zakup kolejnej nieruchomości.

Dlatego zależy mi na rekomendowaniu projektów, do których sama mam przekonanie.

Laguna Phuket zdecydowanie znajduje się na tej liście.

Jeśli chcesz poznać aktualne inwestycje w Laguna Phuket, porównać ceny i sprawdzić, który projekt najlepiej pasuje do Twojej strategii, skontaktuj się ze mną. Przygotuję konkretne propozycje i omówię z Tobą zarówno ich mocne strony, jak i potencjalne ryzyka.